post

Uchwała 7 Sędziów Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2014 roku (sygm. II PZP 0/14) ujednolicająca dotychczasowe orzecznictwo w sprawie ryczałtu za hotele dla kierowców śpiących w samochodach. Sędziowie stwierdzili, że zapewnienie kierowcy odpowiedniego miejsca do spania w kabinie samochodu w transporcie międzynarodowym nie jest bezpłatnym noclegiem w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.). W związku z tym pracownikowi należy się ryczałt za noclegi na w wysokości i warunkach określonych w § 9 ust. 1-3 w/w rozporządzenia. Przytoczone rozporządzenie zostało już uchylone i zastąpione przez rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 roku. Według mnie nie ma to większego znaczenia, ponieważ generalnie w nowym rozporządzeniu zapisy o podróżach zagranicznych się nie zmieniły wiec uchwała będzie miała zastosowanie na zasadach nowej ustawy.

Wysokość kwoty ryczałtu to 25% maksymalnej stawki określonej w załączniku do rozporządzenia. Stawka uzależniona jest od kraju i tak np. dla Rosji jest to kwota 110 USD wg „starego” rozporządzenia i 200 euro wg znowelizowanego. Ogólnie średnio stawka waha się od ok. 100 euro do ok. 150 euro (wykaz stawek jest w załączaniu do rozporządzenia). Kwota jednego zryczałtowanego zwroty za nocleg to może być nawet kwota ok. 200 złotych (200€x4,1×25% ≈ 200 PLN). Zważywszy, że pracownik może wystąpić do pracodawcy z roszczeniami do 3 lat wstecz, to kwoty mogą sięgać nawet 60-80 tysięcy złotych. Co to znaczy dla firm transportowych nie trzeba chyba pisać? Oczywiście kierowcy należy się zwrot nie zależnie od tego czy faktycznie nocował w hotelu, czy nadal śpi w szoferce.

Takie stanowisko, które zaprezentował w uchwale skład 7 sędziów SN jest sprzeczne z doktryną prezentowaną przez ZUS. Do tej pory ZUS często kwestionował wypłatę ryczałtów, gdy samochód posiadał miejsce do spania. Wskazywał, że jest to składnik wynagrodzenie, nakazywał naliczyć i zapłaci składki.

Dla firm transportowych na pewno problemem będą roszczenia wsteczne pracowników, skutki w działaniach teraźniejszych nie powinny być aż tak dotkliwe. Obniżenie wynagrodzenia i potraktowanie ryczałtów, jako „składnika wynagrodzenia” będzie powszechnym działaniem szczególnie w mniejszych firmach. Zważywszy, że ryczałty i diety nie są opodatkowane ani nie są „oZUSowane” to obciążenia z tytułu wynagrodzenia będą niższe.

Wygląda na to, że po tej uchwale budżet państwa na pewno ucierpi. Gdy roszczeń będzie dużo firmy mogą nie udźwignąć roszczeń pracowniczych, a fala upadłości spowoduje zastąpienie Polskich firm, firmami zagranicznymi. Wpływy z podatków zostaną wytransferowane za granicę, a transportowcy uważają, że wypracowują nawet 7 procent PKB. Dodatkowo zmierzą się wpływu z obciążeń budżetowych wynagrodzeń pracowników. Szacuje się, że kierowców pracujących na trasa międzynarodowych może być nawet 500 tyś. to te kwoty w ciągu roku mogą być dość znaczne, szczególnie w składkach ZUS.

Sąd nie wydał jeszcze uzasadnienia uchwały, która powinna wyjaśnić wiele niejasności.

Zapraszam do podzielenia się spostrzeżeniami na naszym fanpage’u.

Mariusz Całka